To jeszcze nie to

Jest zasadnicza różnica między opinią „to jeszcze nie to” na temat rozwijanego projektu czy pomysłu a krótszym o ledwie jedno słowo stwierdzeniem „to nie to”.

„To nie to” ucina proces i odsyła wszystko, co dotąd wypracowane, do kosza. „To jeszcze nie to” zachęca do dalszej pracy i choć w finalnym efekcie wszystko, co wcześniej powstało, też może nie znaleźć zastosowania, to proces jest kontynuowany i dotychczasowe postępy mogą służyć za inspirację do kolejnych kroków. Błądzenie uczy otwarte umysły, włóczęga jest natchnieniem.

Kiedy przerwanie procesu twórczego jest uzasadnione?

Na pewno wtedy, gdy nasza robota po prostu nie jest twórcza i zapętlamy się w tzw. „rzeźbieniu w gównie”. Dopieszczanie detali, cyzelowanie słów i pikseli nie uczyni bardziej kreatywnym czegoś, co kreatywne nie jest. Badania, które przeprowadził Benjamin Wigert wraz z zespołem w 2012 roku dotyczące związku perfekcjonizmu z kreatywnością ukazały, że o ile perfekcjonizm podnosi jakość rozwiązania, to nie zwiększa jego oryginalności. Poprawki nie są drogą do uczynienia bardziej kreatywnym czegoś, co kreatywne nie jest.

Kiedy mówić „to jeszcze nie to”?

Wtedy, gdy powstają kreatywne pomysły i chcemy mieć jeszcze jeden, lepszy. „To jest dobre i to jeszcze nie to”. Gońmy króliczka! Jeśli pomysły nie odpowiadają założonym celom, należy dorzucić nową wskazówkę, nowy trop, nowy element. Łatwiej odbić się od czegoś, co jest pomysłowe, choć nie dość trafione, niż zaczynać od początku. Zaczynanie od początku jest bardzo kosztowne – nie dość, że trzeba skręcić w zupełnie nowe myślenie, to jednocześnie musimy wkładać energię w tłumienie myślenia zarzuconego.

Zdania-wytrychy takie jak „spróbujmy to odwrócić” czy „a jak opowiedziałbyś to dziecku / bez słów / kosmitom / z perspektywy zjadanej przez bohatera marchewki” lub „przełóżmy to teraz na inne medium” albo „jak zaprezentowalibyście ten pomysł będąc kołem gospodyń wiejskich” czy, gdy jesteśmy blisko, „skupmy się teraz na tym jednym elemencie” są bardzo pomocne w kierowaniu procesem kreatywnym bez jego przerywania. To już coś i to jeszcze nie to.

Proces kreatywny jest jak jedno drzewo, które może wydać różne owoce. Zanim wejdzie w fazę owocowania pochłania wiele energii na rozwinięcie systemu korzeni. Stąd też bardzo ważne jest, by zasadzić drzewo we właściwym miejscu, dzięki solidnie przygotowanej strategii.

Mam pomysły na tekst o solidnej strategii i to jeszcze nie są TE pomysły. 😉

Foto: Samuel Bordo.

 

Ciekawe? Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *